Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
8 postów 0 komentarzy

SKRADZIONE PEREŁKI

Chałupnik - Snuję się po łączach i synapsach, bywam na „internetach” i z ludźmi, którzy więcej czują niż mówią. I czekam, aż się odwrócą – wyciągam im zza pazuchy rozmaite perełki. Różne „monalizy” i takie tam… Poświęć nieco czasu...

Przemysław Gintrowski: nauczyciel polskości

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kilka razy byłem na koncertach jego "własnych", kilka razy na spotkaniach z trio Kaczmarski-Gintrowki-Łapiński. Energetyczne to były spotkania, a publiczność pozostawała jeszcze długo po refrenach w stanie "ramię w ramię"

 

Kajetan Martczuk, założyciel strony internetowej, poświęconej zmarłemu Przemysławowi, napisał (//www.gintrowski.art.pl/gintrowski/ ):

Przemysław Gintrowski, muzyk, kompozytor, bard - przed laty wraz z Jackiem Kaczmarskim i Zbigniewem Łapińskim współtworzył trio, którego dorobek na stałe wpisał się w historię polskiej piosenki literackiej.

Tymi piosenkami żyją nimi wciąż nowe, młode pokolenia, które ze szczerą chęcią i zainteresowaniem coraz częściej sięgają do tekstów Zbigniewa Herberta, Jacka Kaczmarskiego czy też wielu innych znakomitych poetów.

Oto jego ostatni koncert, a zwłaszcza przemawiająca do mnie rozpoczynająca go „Modlitwa” (zbaw mnie od nienawiści, ocal mnie od pogardy): https://www.youtube.com/watch?v=jkSgGf_sucs

 

Wyszukał i ukradł: Chałupnik

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Autor
    "Tymi piosenkami żyją nimi wciąż nowe, młode pokolenia, które ze szczerą chęcią i zainteresowaniem coraz częściej sięgają do tekstów Zbigniewa Herberta, Jacka Kaczmarskiego czy też wielu innych znakomitych poetów".

    Zestawienie Herberta z Kaczmarskim?
    Przecież to już trzeba nie słuchać tego, co oni głoszą. Co z tego, że poezja jest porywająca, jak kłamie ...

    Znałem z dobrej strony "Mury" i chciałem kiedyś posłuchać innych rzeczy Kaczmarskiego. Za co się wziąłem, wszędzie lewackie kłamstwa.

    Ci co się tym zachwycili w czasach, kiedy jeszcze nie znaliśmy lewactwa, pewnie zapamiętali swoje "pozytywne emocje" i to im starcza, choć niestety ze zrozumieniem rzeczywistości muszą mieć problemy.
    Tylko tej młodzieży szkoda, co dziś, kiedy już wiemy, czym lewactwo jest, nie została uprzedzona. Czy jeszcze się pozbiera?


    "Oto jego ostatni koncert, a zwłaszcza przemawiająca do mnie rozpoczynająca go „Modlitwa” (zbaw mnie od nienawiści, ocal mnie od pogardy):"

    Znakomity przykład, bo to jedna ze sztandarowych pieśni Kaczmarskiego.

    Nie ma tu zaznaczone, czy poecie chodzi o nienawiść i pogardę, których miałby zaznawać od kogoś, czy sam je do kogoś żywić.

    Pierwsze raczej sensu nie ma, bo jako ludzie dojrzali musimy umieć stawiać czoło każdej rzeczywistości. Nawet tej, którą uważamy za zło (skoro modlimy się, aby tego nie zaznawać.
    Jak poeta to miał na myśli to propagował dziecinną niedojrzałość i nieodpowiedzialność, postawę konsumpcyjną i szukanie życia samymi przyjemnościami, a z ucieczką od życia, kiedy się zaczynają problemy.

    Jeszcze gorzej, kiedy te nienawiść i pogarda mogły być po stronie poety zasłużonymi, a więc w przypadku nienawiści, ktoś go już nie chce widzieć po tym co złego zrobił, a w dodatku odmawia wyrzeczenia się zła i poprawy z zadośćuczynieniem itd...., a w przypadku pogardy, to ta pogarda, która poetę dotyka może być za jego niegodne człowieka postawy, które poeta zaproponował, a które ktoś "odrzucił z pogardą".

    Tu poeta, nie chcąc zaznawać nienawiści, czy pogardy, chce trwać w swoim złu, czy niemoralności. Nie chce trzeźwieć, nie chce patrzeć prawdzie w oczy, nie chce zmagać się z rzeczywistością. Nie zazna nienawiści, czy pogardy, nie zyska napomnienia i szansy nawrócenia na dobrą drogę.

    Drugi przypadek, to kiedy samemu się żywi nienawiść lub pogardę. Tu też są przypadki nienawiści i pogardy zasłużonych lub nie.
    Np. nienawiść niezasłużona. Jest takie przysłowie: "Jak kto kogo skrzywdzi, to i znienawidzi". Poeta nienawidzi kogoś, bo chce zakłamać prawdę o rzeczywistości, prawdę, która głosi, że to on skrzywdził tego, którego teraz z tego tytułu nienawidzi i to tak intensywnie i przekonywająco, że sam w to zaczyna wierzyć - opowiada o nim niestworzone rzeczy.
    I o umiejętność wystrzegania się takiej nienawiści jest sens się modlić.

    Ale już zupełnie nie ma sensu wyrzekanie się własnej nienawiści do zła, które ktoś chce wyrządzać, czy wyrządza osobom przez nas kochanym, czy nawet nienawiści do kogoś, kto się z tym złem intensywnie i ślepo identyfikuje (oczywiście do czasu, aż go pokonamy i pozbawimy zdolności szkodzenia).
    Nie mas sensu wyrzekanie się nienawiści do kogoś, kto nas nienawidzi niesłusznie (przypadek nienawiści wzajemnej koniecznej).

    W tych przypadkach poeta nie chce nienawidzić, bo nie che się nikomu narażać, a ta niechęć jest silniejsza jak miłość, którą żywi do osoby zagrożonej krzywdą. Można więc tuta wątpić w miłość tego poety.

    Tak w ogóle nienawiść to potężna motywacja do działania w obronie miłości - jest konieczna, bo normalnie nie chodzimy naładowani adrenaliną i gotowi do szybkich akcji, a często trzeba się szybko wzburzyć i zareagować skutecznie.

    Podobnie z pogardą. Gdyby tak poeta "wymodlił sobie" niezdolność do pogardy, to by i nie był zdolny do radykalnego odcinania się od wszelkich niegodnych ofert mu składanych, czy zachęt do postaw interesownych.
    Nadto łatwo wchodziłby w bierność, w niewrażliwość na krzywdy innych, nie patrzyłby na swoje obowiązki, czy powołania, albo już podjęte zobowiązania i służby - słowem wartości wyższego rzędu, od tych, ku którym ktoś go usiłuje skłonić.

    Lewactwo w ogóle ma taką zasadę, by wymyślać różne sztuczne zamienniki dla ludzkich wartości, np. dobra i zła. Tu np. nienawiść, czy pogarda są stawiane na pozycji zła i to bezwzględnego, co jak powyżej pokazałem jest kłamstwem. Ich interpretacja rzeczywistości zwodzi tych, co nie wyczuwają podstępu mającego im zaszkodzić.
    Np zastąpienie pojęć dobra i zła miłością i nienawiścią idzie dokładnie w poprzek tego co rzeczywiście jest dobre lub złe.
  • @miarka 03:41:34
    Znakomita notka, nie wiem dlaczego wstawiona w formie komentarza. Czyż nie lepiej dodać ją jako dwu-głos?
  • @Forest Gump PL 06:29:44
    Dziękuję. Do notki w takim temacie to by już trzeba nieco szerszego spojrzenia, a jakoś chwilowo nie mam ochoty, by znów się w tym babrać. Problem również w tym, że właśnie mam kilka notek w opracowaniu.

    Ale za propozycję dziękuję. Temat jest mocno bolący, więc i wkrótce do niego wrócę.
  • @Forest Gump PL 06:29:44
    Odzywam się jeszcze raz, bo rzuciłem okiem, na to co powyżej napisałem i widzę, że w temacie ograniczonym do nienawiści i pogardy notka mogła by już pójść.
    Tak więc muszę nieco zmienić plany i napisać ją od razu.

OSTATNIE POSTY

więcej